powrót

Zimowy spacerek po górach...

Wielka Sowa, Góry Sowie 1998 r.
Płuca domagaja się tlenu, zasobnik wyrywa barki, biel sniegu przykryta przez czerwone płaty przysłaniające wzrok, skronie chca eksplodować, a drewniane kończyny odmawiaja posłuszeństwa.