powrót

Parę słów o Małej Fatrze na Słowacji

mapka, dojazd (samochodem, pociagiem),zdjecia ciekawe trasy

       Jak przystało na prawdziwych podróżników a raczej podróżnych drogę przebylismy samochodem. Podróż odbyła się bez większych niespodzianek. Po drodze nawet spotkalismy ludzi podażajacych w tym samym kierunku. Trasa przebiegała mniej więcej Wrocław - Cieszyn (Czechy) - Żilina (Słowacja). Tu kolega przycisnał nieco gaz do 60, choć ograniczenie było do 40. I juz po paru metrach pomachał nam pan slowackim lizakiem. Z piskiem opon zahamowalismy a za nami ludzie podazajacy naszym sladem. A więc dwa manadaciki. Mandat okazał się nawet przystępny na polska kieszeń. Mała zrzuta i jedziemy dalej już bardzo ostrożnie. Więc droga za oknem mknęłaaaaaaa bardzoo szyyyybkoo. Zdażyłam zauważyć ładna pogodę i i życie słowaków w zwolnionym tempie.Chata na Vychnanej Trochę bładzenia, rozstanie ze znajomymi. I jestesmy na miejscu w Stefanowej skad wychodza wszystkie najciekawsze szlaki. Na nocleg obralismy sobie Chate na Vychnanej. Co okazało sie bardzo dobrym pomysłem (zdjęcie). Własciciel jest bardzo symaptycznym człowiekiem i warunki dobre.
          Wielkim urokiem Słowacji jest dwa razy wolniejsze życie. A propos powolnosci i wyluzowania Słowaków. Na jedzenie chodzilismy zwykle wieczorami skonani do baro-restauracji; za 80 koron tj. ok. 8 zł można zjesć bardzo dobrze. W Słowacji wygladało to mniej wiecej tak: Przyszedł kelner przyniosł kartę, przyjał zamówienie poszedł w kierunku kuchni. Zatrzymał sie przed przeszkoda w postaci słowackiego programu telewizyjnego, odłożył karte. Po 10 min. przyszedł drugi, i jego pochłonęła ta czarna dziura slowackich massmediow. Po jakims czasie dołaczył do nich trzeci. Po nastepnych 10 minutach podszedł znowu pierwszy kelner (może była przerwa na reklame). Cóż media chyba manipuluja ludzmi na całym swiecie.
       I co Wam bede dalej pisac przez 5 dni góry, słońce, piekne widoki... Można zobaczyć na zdjeciach. Ale mysle, że zdjecia nie wystarcza do kolekcjonowania pieknych chwil, lepiej wybrac sie samemu :)

Dojazd samochodem (z Cieszyna ok. 2 h)
Trasa
Przejscie graniczne Polska/Czechy - Cieszyn.
Droga E75 - 42 km z Cieszyna do granicy Czechy/Słowacja - przejscie za Jablunkovem.
Potem dalej droga E75 do Żilina - 30 km i stamtad ok. 20 km do Terechowej i 5 do Stefanowej.

Ciekawe trasy
Najwyższym szczytem Małej Fatry jest Vielky Kryvań 1709 m n.p.m. Na przełęcz pod Kryvaniem możemy dojechać wyciagiem krzesełkowym. Stamtad wiedzie bardzo ciekawa trasa n Mały Kryvań 1671 m n.p.m. Idziemy cały czas skalista grania już wiosna porosnięta wyschnięta w słońcu zrudziała trawa. O tej porze roku po drodze możemy pobrodzić trochę w sniegu. Jedna z wielu ciekawych tras stanowi szlak na Rozsutki: Mały i Wielki. Sa to dwa skaliste szczyty; na które wchodzac musimy trzymać się łańcuchów. Na górze czeka nas wspaniały widok. Ciekawa i łatwa trasa jest spacer przez Dolne i Horne Diery, czyli wodospady. Troche podobnie tu do Słowackiego Raju. Wiosna przejscie po drabinach i pomostach nad wezbranymi potokami dostarcza wielu wrażeń. Jesli podróżujemy samochodem warto odwiedzić znajdujace się w pobliżu stare zamki nad rzeka Vah. Jeden jest już ruina, drugi odrestaurowany zwiedzamy razem z przewodnikiem. W drodze powrotnej do Polski możemy zatrzymać się w Żilinie i zobaczyć dwa piękne rynki w tym uroczym uzdrowiskowym miasteczku.